Podróż do celu

Podróż do celu

Idź swoją drogą, a ludzie niech mówią, co chcą.

Alighieri Dante

Dziś chciałabym chwilę porozmawiać o osiąganiu swoich celów. O tym, co jest dla nas sukcesem. W jednym ze wcześniejszych wpisów mówiłam o tym, że nie robię postanowień noworocznych tylko wyznaczam sobie cele. Taki plan na najbliższy rok, co chcę osiągnąć. Osobiście bardzo to lubię i motywuje mnie to do działania. Z drugiej strony jestem osobą bardzo ambitna i czasem sama sobie przycinam skrzydła zbyt dużymi oczekiwaniami względem siebie. Robię wiele rożnych rzeczy równolegle. Po prostu świat jest tak ciekawy, że chciałabym wszystkiego (no może nie wszystkiego, ale na pewno znacznej części) spróbować. A później oczekuje od siebie, że będę w tym samym miejscu, a może nawet dalej niż osoby, które całą energię poświęcają na tą jedyną ukochaną pasje. Jak to piszę, to sama stwierdzam, że to szaleństwo. Jesteśmy na tym świecie za krótko, by marnować czas na niezadowolenie czy frustracje. Powinniśmy się cieszyć każda najmniejsza chwila. Być szczęśliwym, to chyba cel każdego z nas. Może inaczej do tego celu dążymy, ale wszyscy chcemy tego uczucia radości i zadowolenia z życia doświadczyć. Słuchałam ostatnio niesamowitego wywiadu z Marie Forleo Oto kilka przemyśleń z nim związanych dotyczących właśnie bycia szczęśliwym w swoim życiu:

  1. Wysłuchaj się w siebie - Niezależnie jak ten wewnętrzny głos nazwiesz. Czy jest to dla Ciebie intuicja, czy Twoja dusza, czy nawet sam Bóg. Słuchaj tego głosu. On wie co jest dla Ciebie dobre. Jest cichy i wymaga od nas niemało odwagi ale zna się na rzeczy. Wie co dla nas ważne. To on pozwoli Ci zrealizować właśnie to, czego najbardziej pragniesz.

  2. Wszystko jest do zrobienia - Pomyśl o naszych rodzicach, dziadkach i jeszcze starszych pokoleniach, oni żyli w o wiele trudniejszych czasach niż my. Nie mieli Internetu, nie mieli często pieniędzy ani tylu ułatwiających życie urządzeń, a mimo to potrafili wybudować dom, ugotować coś dobrego, wychować dzieci i jeszcze pracować na utrzymanie rodziny. Uczyli się od siebie na wzajem, a czasem (nawet częściej niż czasem) musieli improwizować. Czy wszystko im wychodziło? Pewnie nie, ale nie bali się próbować. Nie bali się działać.

  3. Po prostu działaj - Czujesz że stoisz w miejscu? Jakbyś utknęła w swoim życiu? Wiem, że to co powiem, jest banalne ale zacznij działać. Przełam strach i zrób pierwszy krok. Nie musisz od razu osiągnąć celu. Ważne, że każdy kolejny krok będzie Cię do niego zbliżał. Nie wiesz jakie studia wybrać? Zacznij od przejrzenia interesujących Cię uczelni. Co jest wymagane by się tam dostać? W czym jesteś dobra? Nie masz pracy? Przejrzyj oferty w Internecie. Zobacz jak wygląda przykładowe CV i napisz swoje. I zacznij je rozsyłać. Potraktuj szukanie pracy, jak swoja prace. Zrób krok do przodu. I kolejny i jeszcze jeden. Działaj!

  4. Ciesz się podróżą - Usłyszałam kiedyś pewną historie. Niestety nie pamiętam gdzie, ale bardzo mi utkwiła w pamięci. Pewna grupka przyjaciół postanowiła wybrać się w podróż do najbardziej wysuniętego na północ kawałka lądu w Europie. Postanowiła wybrać się do Nordkapp. Gdyby liczył się tylko efekt końcowy byli by zawiedzeni. Było to piękne miejsce, ale nie zobaczyli tam nic nadzwyczajnego (tak przynajmniej opowiadali). Jednak cała podróż była dla nich czymś niesamowitym dlatego bo cieszyli się z każdej najmniejszej chwili. Z obejrzanych po drodze wspaniałych widoków, z poznanych ludzi i z radości jaką im dawało własne towarzystwo, z dzielenia wspólnie tej wyprawy. Najważniejsza była radość z podróży a nie osiągnięty cel. Czasem jesteśmy tak zajęci dążeniem do tego wymarzonego celu, że zapominamy o tu i teraz. Gdy cel udaje nam się osiągnąć zamiast radości czujemy pustkę, bo już dawno zapomnieliśmy jak się cieszyć życiem.

  5. Nie masz na coś wpływu, nie martw się - Jak często zdarza Ci się martwić czy autobus się nie spóźni? Czy przez ten korek zdążysz do pracy? Czy w sklepie będzie jeszcze Twój ulubiony chleb? Czy na prawdę warto poświęcać swoją cenną energię na przejmowanie się takimi sprawami. Zastanów się czy masz możliwość wpłynięcia na daną sytuacje (czasem tak jest) jeżeli nie, to przestań zabijać swoja radość ciągłym zamartwianiem. Włącz muzykę, zacznij śpiewać i przeczekaj ten korek. Otwórz książkę i przeczytaj coś co już dawno chciałaś przeczytać lub po prostu zadzwoń do mamy i powiedz jej ze ją kochasz, na pewno się ucieszy!

Na dzisiaj to tyle. Powodzenia w realizacji swoich marzeń. Cieszcie się nie tylko z sukcesów ale z tych małych kroczków do nich prowadzących. PA!