The Five Minute Journal

Jasno różowe tulipany leżące na drewnianym blacie

Nie prawda, że jesteś wdzięczny bo jesteś szczęśliwy, jesteś szczęśliwy bo jesteś wdzięczny.

(nieznany)

Drugi raz zagłębię się odrobinę w temacie szczęścia. Jest to dla mnie niesamowicie ciekawe, więc nie zdziwcie się, jeżeli będę do niego często wracać. Dróg do szczęścia jest tak wiele, jak wielu jest ludzi na świecie. Dodatkowo nie ma jednej słusznej drogi. Każdy z nas chce być szczęśliwy i każdy z nas robi to na swój sposób. To co ja dziennie robię w tym kierunku nie koniecznie będzie działać dla Was. Choć serdecznie polecam przynajmniej spróbować.

Od jakiegoś roku, może nawet troszkę dłużej stosuje pewną technikę, która ma na celu nakierować moje myśli na pozytywną stronę życia. Technika ta nazywa się The Five Minute Journal. Osobiście nie kupiłam tego dziennika, piszę własny na bazie tego, który jest dostępny na stronie.

W dużym skrócie każdego dnia odpowiadam na 5 pytań. Odpowiedzi na pierwsze trzy pytania zapisuje rano, zaraz po obudzeniu się, a na dwa pozostałe odpowiadam tuż przed spaniem. Oto pytania:

  1. Jestem wdzięczna za...
  2. Co mogę zrobić by ten dzień był wspaniały?
  3. Jestem... (afirmacja)
  4. Trzy niesamowite rzeczy, które się dziś zdarzyły
  5. Co mogłam zrobić, by dzisiejszy dzień był jeszcze lepszy?

Moim celem dzisiaj jest podzielenie się z Wami informacją, że coś takiego istnieje. Dlatego też jedynie wspominam, jak pytania wyglądają, ale nie będę ich tutaj omawiać. Dla dociekliwych polecam obejrzenie filmiku. Myślę, że autorzy tego dziennika zrobili to o wiele lepiej.

Jak wygląda moja podróż do szczęścia? Hmmm... nie oszukujmy się, raz jest lepiej, raz jest gorzej. Jedno mogę powiedzieć. Nie ma dnia by w moim życiu nie zdarzyło się nic wspaniałego. Nie ma dnia by, któreś z pytań zostało bez odpowiedzi. Nawet gdy dzień był bardzo ciężki, w pracy był stresujący czas, zniszczyłam ulubione spodnie lub zdarzyła się jakaś prawdziwa tragedia. Otwieram mój dziennik i wiem, że moje życie jest wspaniałe. Na każdej stronie mam małe dowody na to, że mam za co dziękować i czym się cieszyć. To doceniam najbardziej w tej mojej podróży.

Tego też Wam życzę. Byście każdego dnia mogli położyć się wieczorem spać i przez tę chwilę przez zaśnięciem pomyśleć: "To był dobry dzień. A ja mam cudowne i szczęśliwe życie."